Polityka historyczna w stylu hard

31 sierpnia 2009
Azrael

Interesujący się historią II Wojny Światowej albo choć oglądający filmy wojenne, pamiętają zapewne, że Rosjanie, kiedy szli do frontalnego ataku, kiedy ruszały ich fronty, z reguły kilka na raz, to poprzedzone było to zmasowanym ostrzałem artyleryjskim, tak, aby kilka, kilkanaście kilometrów było oczyszczone z Niemców. To, co się dzieje teraz w rosyjskich mediach, przypomina właśnie taki zmasowany ostrzał, przy pomocy dział propagandy

Co jest przyczyną takiego działania, tak zmasowanej propagandy, odczytywanej u nas z jednej strony jako prowokacja, z drugiej, jako chęć napisania, z naszego punktu widzenia – zafałszowania – historii?

Powody bezpośrednie są dwa. Pierwszym jest chęć budowy nowej doktryny państwowej Federacji Rosyjskiej, która ma bezpośrednio nawiązywać do tradycji imperialnej. Pierwsze sygnały takiej chęci budowy nowej- starej tożsamości narodowej mieliśmy bezpośrednio po konflikcie kaukaskim, w roku ubiegłym, gdzie Dmitrij Miedwiediew przekazał bardzo jasny przekaz, oświadczają, jakie i gdzie Rosja ma swoje interesy. Miedwiediew wyraźnie zaznaczył, że Rosja nie godzi się więcej na prymat amerykański, uważa, że Świat stał się wielobiegunowy, a pomimo to, że chce przyjaznych stosunków z Europą i Ameryką, nie zrezygnuje z obrony swoich interesów, wyraźnie zakreślają swoją strefę wpływów. Rosja i jej władcy postanowili odbudować pozycję imperialną. Jest to w dużym stopniu reakcja na jelcynowską “smutę”, poczucie straty pozycji i znaczenia Rosji w czasie jego prezydentury, po rozpadzie ZSRR.

Drugim, bezpośrednim powodem masowego ataku ideologicznego było oświadczenie (rezolucja ) Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, które zrównało nazizm i stalinizm, uznając, że w XX wieku europejskie kraje ucierpiały jednakowo z rąk dwóch reżimów, które niosły ze sobą ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości. To szalenie ubodło władze Rosji, ponieważ uderzyło nie tylko w podstawy państwowości, ale również w mit Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i zwycięstwa nad faszyzmem.

Propaganda Rosji musiała się do tego odnieść. władza nie mogła okazać słabości, tym bardziej, że mit wojenny jest od wielu lat poddawany krytyce, szczególnie w Polsce, poczynając od paktu Ribbentrop-Mołotow, poprzez mord katyński, na roli Moskwy w historii Polski przez ponad 40. lat… Polityka historyczna i otwartość dyskusji wyemancypowanych państw dawnej strefy wpływów Związku Radzieckiego zmusiła władze Kremla do kontrofensywy. Oczywiście, propaganda jest skierowana nie tylko przeciw Polsce, ale również przeciwko krajom bałtyckim i Ukrainie. Jest również jasne, że polityka władz rosyjskich skierowana jest także na użytek wewnętrzny, Kreml chce w trudnych czasach kryzysu pobudzić społeczeństwo poprzez budowę nowej, ale przecież w retoryce i stylu, tożsamości imperialnej.

Mechanizm działania jest prosty, ale skuteczny. Rosja jest pokazywana jako kraj, który przez knowania państwa zachodnich i Polski z Hitlerem, został zmuszony do działań “obronnych”, czyli do takiego prowadzenia w latach 30 swojej polityki, aby odsunąć ryzyko wojny z Niemcami jak najdłużej. Zwieńczeniem tego był właśnie pakt Ribbentropa-Mołotowa. To miał być według rosyjskich historyków polityczny instrument, gwarantujący Rosji oddalenie groźby wojny z Niemcami, a także z Japonią, na Dalekim Wschodzie. Oczywiście, w tym schemacie nie ma miejsca na potwierdzenie planów Stalina, który liczył, że Niemcy, Francja i Wielka Brytania zwiążą się długoletnią wojną, która tak je osłabi, że odbudowana armia sowiecka spokojnie wejdzie wgłąb Europy… To nie Rosja prowadziła konszachty z hitlerowskimi Niemcami, lecz właśnie Polska, Francja i Wielka Brytania “hodowały” przez lata nazistowski reżim…

Oczywiście, zmasowany atak na Polskę, prowadzony pod auspicjami Kremla, ma przygotować wizytę Władimira Putina. Walka z tego rodzaju propagandą jest i łatwa i trudna. Łatwa, ponieważ argumenty, w formie dokumentów są jednoznaczne, trudna, ponieważ te argumenty na rynku propagandowym niewiele znaczą. Biorąc pod uwagę dyspozycyjność i uległość rosyjskich mediów wobec Kremla, niewiele naszych argumentów przedostanie się do świadomości rosyjskich odbiorców. Ważne będzie spotkanie i stanowiska zajęte w trakcie obchodów 70. rocznicy II WŚ na Westerplatte.

Polska powinna podjąć rękawicę, ale już po wizycie Putina. Jeżeli oczywiście, to co usłyszymy od rosyjskiego premiera, będzie potwierdzało trend rosyjskiej polityki o propagandy. Zapowiedzi artykuły Putina w polskiej prasie, oraz jego wystąpienia są dość obiecujące. Nie powinniśmy reagować gwałtownie, histerycznie, ponieważ nie przyniesie nam to żadnych korzyści. Logiczne z punktu widzenia władcy Rosji będzie to, że potwierdzi on w pewnym stopniu rewelacje Kremla i służb wywiadu, będzie chciał w pewien sposób usprawiedliwić Stalina, ale z drugiej strony, mając obok Angelę Merkel, będzie podkreślał wspólnotę losów dwóch narodów słowiańskich.

Polska ma prawo żądać wyjaśnień, dlaczego prawda historyczna jest w ten sposób zakłamywana. Polskim sprzymierzeńcem w tej sprawie mogą stać się… Niemcy.

Podziel się tym artykułem: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • email
  • Wykop
  • Gwar
  • Bloglines
  • del.icio.us
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • NewsVine
  • Technorati
  • TwitThis
  • MySpace
Print

zobacz również:

Tags: , , ,

Co o tym sądzisz? Skomentuj