Pułapka?
Pokątna wizyta Netanjahu w Moskwie została potwierdzona przez izraelski rząd. Po co Bibi jednak jechał do Putina w trybie “awaryjnym”?
Co chciał osiągnąć? Namówić Rosję, by nie sprzedawała rakiet S-300 Iranowi? Przecież to przebiegły polityk. Musiałby mieć asa w rękawie, by po jednej takiej wizycie osiągnąć ten cel… Przecież doskonale wie, że rosyjskie służby wspierają Hezbollah a siły zbrojne RaSSiji instalują się w Syrii. Jeśli celem wizyty było przekonanie Kremla do zmiany polityki – podróż ta się nie udała. Putin twardo oświadczył, że będzie bronic Iranu przed sankcjami i… zbrojnym atakiem.
Być może Izrael wpada obecnie w zastawioną przez Sowietów/Ruskich pułapkę. Moskwa wielokrotnie wcześniej przecież puszczała przecieki, że dostarczy Iranowi S-300. Jak dotąd nie zostały one dostarczone. Tak jakby sygnalizowali Jerozolimie: czas na “zakończenie” irańskiego programu nuklearnego zbliża się do końca. Niewiele miesięcy wam zostało, by posłac samoloty nad Natanz i Buszerę. Jednocześnie zaś Kreml przekonuje Iran, że w przypadku konfliktu stanie po jego stronie. Zbroi go i wspiera dyplomatycznie.
Sowiecka/rosyjska polityka posługuje się często starymi kliszami. Do podobnej sytuacji doszło w 1938 r. Stalin zapewniał wtedy Benesza, że w razie wojny z Niemcami, RKKA ruszy Czechom z pomocą. “Tylko się postawcie Hitlerowi!” Jednocześnie Sowieci “informowali” Berlin, o tym, że Czesi przygotowują się do zorganizowania wielkiego pogromu Niemców Sudeckich. Kreml chciał wywołac wtedy europejską wojnę. Niespodziewanie doszło jednak do Monachium, a spanikowany Benesz bezskutecznie próbował się dodzwonic do Stalina.















