Channeling istnieje

15 września 2009
Red Pill

Generalnie z pewnym sceptycyzmem odnoszę się do różnego rodzaju pism lub mów powstałych “na zlecenie z góry”, ale ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem zjawisko channelingu nie jest bardziej powszechne, niż by się to mogło wydawać

Zaczęło się od tego, jak Obama ostatnio “zchannelował” Busha i Cheneya, twierdząc, że jeśli nie nastąpi eskalacja wojny w Afganistanie, to Amerykę czeka następny 11 września, a 10 września przedłużył o rok stan wyjątkowy, trwający nieprzerwanie od 14 września 2001.

Moje wątpliwości co do istnienia channelingu rozwiał natomiast duch Osamy bin Ladena, który znowu pojawił się w idealnym momencie i przemawiał głosem Alexa Jonesa i jemu podobnych, twierdząc że “nadszedł czas wyzwolić się od strachu i ideologicznego terroryzmu neokonserwatystów oraz lobby izraelskiego” oraz że po wyborach nie było żadnej zmiany w Waszyngtonie, ponieważ Obama zatrzymał w administracji takich ludzi jak Robert Gates. “Jeśli dobrze orientujecie się w sytuacji, to wiecie, że Biały Dom zamieszkują grupy nacisku” oraz “zamiast wyzwalać Irak – jak chciał Bush – trzeba było wyzwolić Biały Dom.” Z ciekawszych tekstów warto wymienić “Zmieniliście tylko twarz w Białym Domu” oraz “Obama jest mięczakiem. Nie będzie w stanie powstrzymać wojny” (Bin Laden Warns US Against Ties With Israel). To ostatnie oczywiście trochę przeczy reszcie, ale niech tam. Chłopak, który pisał ten tekst, musiał oglądać “Obama Deception” albo śledzić alternatywne media w USA.

Samo przemówienie idealnie ustawia grunt do tego, aby wszelkiego rodzaju obywatelskie nieposłuszeństwo zakwalifikować jako przejaw terroryzmu, co już ma miejsce w tajnych raportach policyjnych, np. tutaj: MIAC Strategic Report (szczególnie 5 strona).

Taśma z nagraniem audio ukazała się na “stronie www często używanej przez osoby wspierające Al-Kaidę”, ale “jej autentyczność nie została potwierdzona”. Oczywiście wideo żadnego już nie pokażą po tych kilku porażkach, jakie zaliczyli, kiedy okazało się, że Osama na filmie to jakiś kiepski otyły aktor, albo kiedy logo As-Sahab (centrum produkcyjne Al-Kaidy) okazało się być nałożone w tym samym etapie kompresji, co logo IntelCenter (organizacji “monitorującej terroryzm”).

Oczywiście, w przeciwieństwie do pogłosek o mojej śmierci, pogłoski o śmierci Osamy raczej nie są przesadzone.

A głos? W sumie od czasu, kiedy w roku 1999 “Colin Powell” stwierdził “moi porywacze traktują mnie całkiem nieźle”, a “gen. Carl W. Steiner” oznajmił, że “zgromadziliśmy się tutaj po to, aby obalić rząd Stanów Zjednoczonych”, nie powinniśmy zakładać, że znajomy nam głos należy faktycznie do danej osoby. Pokazany bodajże w “Casino Royale” wynalazek zmieniający głos wydaje się mieć oparcie w rzeczywistości, przynajmniej jeśli wierzyć korespondentowi Washington Post, Williamowi Arkinowi.

Hmmm… czy komuś jeszcze przychodzą tutaj na myśl dziwne telefony z lotu 93, o których FBI twierdzi, że ich nie było? Na przykład: “Mamo, to ja, Mark Bingham”?

Podziel się tym artykułem: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • email
  • Wykop
  • Gwar
  • Bloglines
  • del.icio.us
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • NewsVine
  • Technorati
  • TwitThis
  • MySpace
Print

zobacz również:

Tags: , , , ,

Co o tym sądzisz? Skomentuj