Zamieszki na wzgórzu Świątynnym
Od trzech dni trwają zamieszki na wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie. Uczestniczą w nich setki demonstrantów palestyńskich, muzułmanów a także Żydów walczących z policją kamieniami i butelkami
Protesty wywołała decyzja o zamknięciu Wzgórza na okres żydowskiego święta Sukkot, by uniemożliwić muzułmanom rzucanie kamieni na odprawiających ceremonię pod Ścianą Płaczu, kapłanów.
Niedzielne zamieszki były bardzo gwałtowne. Policja użyła gazów łzawiących, by rozpędzić rozwścieczony tłum próbujących się dostać na wzgórze muzułmanów. Sytuacja na Starym Mieście jest bardzo napięta. Są też już pierwsze reperkusje międzynarodowe kryzysu, Syria odwołała zaplanowaną na 6 października, wizytę przywódcy Autonomii Palestyńskiej, Mahmuda Abbasa w Damaszku. Abbas oskarżany jest przez władze syryjskie o współpracę z wojskami Izraela i CIA i oddanie własnych sił bezpieczeństwa do ich dyspozycji.
Według źródeł izraelskich, Syria ale także Iran chcą wykorzystać obecny kryzys do eskalacji napięcia nie tylko w Jerozolimie ale i w całym Izraelu, podżegając do jego eskalacji hasłem “bitwy w obronie al Aksa”, (na wzgórzu znajdują się dwa słynne w świecie islamu meczety, meczet Skały i właśnie Al Aksa). Oba państwa chcą nie tylko zasiać zamęt w Izraelu co raczej doprowadzić do zaostrzenia rywalizacji między Hamasem i Fatahem, które ostatnio dzięki wysiłkom Arabii Saudyjskiej i Egiptu uległy lekkiej normalizacji.
Zareagowała także dość wstrzemięźliwa zazwyczaj Jordania. W niedzielę do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Ammanie wezwany został ambasador Izraela, Jakub Rosen, by wysłuchać ostrej reprymendy za pozbawienie zwiedzających i wiernych dostępu do meczetów. Sytuacji nie poprawia na pewno fakt, że pod wzgórze świątynne, napłynęło sporo ochotników z całego kraju a nawet z zagranicy, już od tygodnia zwołujących się do przybycia w to miejsce i bronienie świętych miejsc islamu.
W niedzielę wieczorem zorganizowane grupy z palestyńskich dzielnic w północno-wschodniej Jerozolimie zablokowały na pewien czas ruch na miejscowej autostradzie, zarzucając ją płonącymi oponami. Przewiduje się, że w najbliższych dniach może dojść do rozprzestrzeniania się zamieszek na inne społeczności arabskie.
Przypomnijmy, że ostatnia intifada, rozpoczęła się w 2000 roku właśnie od wzgórza świątynnego, kiedy to 16 września odwiedził je izraelski premier Ariel Sharon.















