Mateusz Borek krytyykuje CBA

15 maja 2009
Dominik Panek

Dziennikarz Polsatu Sport jest zbulwersowany zatrzymaniem dwóch piłkarzy (Jacka B. i Tomasza M.) tuż po finale Pucharu Ekstraklasy Odry Wodzisław ze Śląskiem Wrocław. Nic w tym złego gdyby nie to, że krytykuje za tę akcję CBA, która akurat nie miała nic wspólne z zatrzymaniami.

Artykuł “CBA popsuło transmisje finału” ukazał się dzisiaj w Dzienniku. Nazwa CBA pojawia się tam pięć razy. Oto fragmenty:

“Przed wejściem zatrzymało nas jednak trzech smutnych dżentelmenów, twierdząc stanowczo, że nigdzie nie wejdziemy. „Pan nas źle zrozumiał, my nie jesteśmy ochroniarzami obiektu, reprezentujemy Centralne Biuro Antykorupcyjne i właśnie na terenie stadionu prowadzimy czynności operacyjne” – usłyszeliśmy”.

“Proszę mi teraz powiedzieć, jak przekonać jakąś poważną firmę, aby inwestowała u nas w futbol. Będzie wydawać pieniądze, aby reklamować CBA? Nasza telewizja zaangażowała ogromne środki w to sportowe wydarzenie. Było studio, kilka godzin transmisji, eksperci, wozy transmisyjne, technologia HD… I jaki jest tego finał?”

“Teraz pytam: czy CBA odda mi te obrazki z szatni, które mogliśmy nakręcić? Przecież to się działo tylko w tym jednym momencie, było niepowtarzalne. Nie da się tego zagrać, odtworzyć czy wyprodukować. Tak naprawdę ja jako dziennikarz i my jako stacja straciliśmy coś wartościowego w programie, jakąś część naszego produktu. Nikt nam tego nigdy już nie odda”.

“My jako podatnicy zapłaciliśmy za delegację panów z CBA, którzy jechali po Jacka B. z Wrocławia do Wodzisławia, choć on przecież gra w Śląsku i mieszka kilka przecznic od prokuratury”.

Mateusz Borek narzeka, że nikt nie rozmawiał o meczu, a o zatrzymaniach. Gdyby więc wsłuchał się w te relacje usłyszałby, że piłkarz zatrzymywali policjanci a nie CBA.

A wracając do samego meritum czyli zatrzymania tuż po meczu. Też mi się wydaje, że było to niecelowe, a wręcz szkodliwe. Zepsuło to radość całej drużynie Śląska, która cieszyła się ze zdobycia Pucharu. Spokojnie można było go zatrzymać w czwartek rano – nie utrudniło by to przesłuchań i konfrontacji. Z drugiej strony rozumiem desperację prokuratorów i policjantów. Jasno dają znać – zgłaszajcie się sami, bo jak my przyjedziemy po was to usłyszy o tym cała Polska. Nie wiem co tam sobie myślą byli piłkarze Górnika Polkowice, ale niech się nie łudzą. Skończy się to jak w Koronie Kielce. Niemal wszyscy usłyszą zarzuty!

Podziel się tym artykułem: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • email
  • Wykop
  • Gwar
  • Bloglines
  • del.icio.us
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • NewsVine
  • Technorati
  • TwitThis
  • MySpace
Print

zobacz również:

Tags: , , , , , , , ,

Co o tym sądzisz? Skomentuj